waqacje szybko lecą. trzeba znowu gdzies wyjechac lub cos zorganizowac. hmm 2004-08-04 15:45:35 skomentuj (4) dzisiejszy wypad rowerem na SLEZE :) jesli kogos przeraza sama mysl o tym ile trzeba dymac na rowerku zeby wkoncu dojechac, a pozniej rzecz jasna wrocic to mowie, ze to tylko pozornie tak strasznie wyglada. Dzisiejszy wypad planowany byl w 3 :) osoby, ostatecznie :(... niezawodny okazal sie DEBESCIAK - kumpel Lukasz:) Trasa była ok, slonko swiecilo, wyscig z trzmielem, ktory sie nas uczepil tez zwienczony sukcesem i nawet udalo sie dotrzec bez bladzenia :) Na miejscu, zanim zmierzyliśmy się z ZOLTYM szlakiem (przypominam ze bylismy rowerami) zrobilismy sobie kielbaski na ognisku. ...przybyło sił... i zaczął się podjazd, tu się przyznam - MASAKRA :), ale to lubie - najmniejsza przezutka chodzila jakby byla najwieksza, leje sie z nas, im wyzej tym wiecej słow "przecinkow" cisnie sie na usta...kiedy koniec tej cholernej gory????!!.......i wkoncu maly przeswit swiatla u gory:).CZYZBY?:)?.TAAAAAAAAK jestesmy.RADOSC!!Rowery w odstawke, kazdy plackiem na trawe i spojrzenie na chmury. "carpe diem". OK ochlonelismy. Wokol nie zawiele ludzi. Rzucilem pomysl by pojsc na wiezyczke widokowa za kamiennym kosciolkiem...Jestesmy na najwyzszej czesci! Jestesmy PONAD wszystkim!!WIATR, NIEBO, PRZESTRZEN, MINIATURA SWIATA! W takich chwilach rouzmiem K.P.Tetmajera. Z wiezyczki dostrzegam jakies dzikie kwiaty...POMYSL...i juz je zrywam:) Rezerwat?nie wolno? ciii nikt nie widzial! Yyy tyle juz chyba wystarczy :) Wracam do rowerow. Gdzie Łukasz? oki - jest tam:)Wracamy. ....ostra jazda...rece bola od zaciskania hamulcow. Tylnie kolo prawie zablokowane, ale jade dalej. Jest EXTRA. Ale....predkosc....wiekszy kamien...qwa....fuks. Teraz juz jade ostrozniej!! ....no jestesmy juz na dole. Nie ma co czekac i myslec - spadamy do domow mit gute Laune. Po drodze mala pomylka - 4km w plecy..hmm...nadrabiamy droga polna na skroty - hehe skrot sie udal:) jeeeeedziemy i jedzieeemy i dziwne?? wraca sie nie czujac zbytnio zmeczenia ...oooo juz OLAWA. Qrcze, przeciez jest wczesnie - po 16stej. Wpadamy do mojej babci na ciasto:):):) ale :(:(: babunka przed 1h wrocila z podrozy od rodzinki. No nic. Ciasto mam obiecane na jutro hehe:) Czyli we WTOREK jestem znow w Olawie:) ufff a teraz sobie to wszystko spisuje, slucham ESKI, czuje won kwiatow i od czasu do czasu na nie spogladam.ale postaja tu tylko do rana, wtedy je wyrzuce PS jesli jakis smialek doczytal to do konca, to dzieki i mam nadzieje ze kogos zachecilem do podobnych wypadow.szczegolnie w gory. **********DOBRANOC*********** 2004-06-07 23:17:08 skomentuj (1) po MATURZE :) Najpierw byla panika, pozniej byla nauka, znowu panika i MATURA. I na co to wszystko? Teraz moge powiedziec "MATURA TO BZDURA :)", ale ciesze sie, ze mam to za soba, a radosc jest tym wieksza, że obejmuje cala klase (wszyscy zdali:)!!! A teraz moje WNIOSKI (z 4 lat)... ...mialem szczescie, że trafilem do tej, a nie innej klasy ...sporo sie nauczylem - przedewszystkim poznalem troche siebie ...wiem, że jesli ktos już przypisze mi okresloną role, i sie pomyli niech sobie w tym trwa. Ja i tak wiem swoje :) ...nie wolno laczyc szkoly z LOVE, bo metafizyka jest za slaba na taka probe, ale przeciez szkola sie skonczyla :) i moze... ...sytuacja bez wyjscia - NIE MA CZEGOS TAKIEGO! ...nalezy realizowac swoje cele ale rownierz "trzeba wiedziec kiedy/ ze sceny zejsc/ NIEPOKONANYM!" wnioski raczej potraktowalem od siebie, kazdy powinien sobie dopisac w myslach swoje. Ale zycze wszystkim usmiechu, bo przeciez pania BOGUSŁAWE, SEMENKE, CZY pania JOLANTE, tzn. JOLKE :p mamy juz z glowy:):):) 2004-06-01 23:50:33 skomentuj (6) heyoooooo nie trzeba być zbytnio spostrzegawczym zeby zauwazyc ze Łukasz wstrzymał bloga, albo jak co poniektorzy wola dal ciała bo nie dodaje nowych notek. No fakt faktem zaniedbalem was :P No ale matura nie strumyczek, jak cie wciagnie w wir to lecisz i lecisz i trzeba sie sporo postarac zeby nie utonać!! Takze wielkie pozdro dla "fanów" hehee i zapraszam wkrótce :) 2004-04-26 22:17:05 skomentuj (3) stan na dzisiaj Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał - byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje /.../. 2004-01-17 19:51:27 skomentuj (14) HAPY NEW YEAR 2003r, wszystko co dobre szybko się kończy...przynajmniej jak zwykle w dobrych nastrojach:) No coz moge powiedziec. Tak jak wczesniej zapowiadalem na sylwka poszedlem do Igora. Byly male problemy na wstepie zeby sie do niego dostac - lokalizacje domu ma nieco za miastem ale za to mozna dawac w pale muzyke i nikt sie nie burzy:) Nie bede robil dzisiaj zadnych plusow-minusow. Bo było tylko i wyłącznie zajebiście!!! Nawet ktos madry pomyslal o stroboskopie do muzy! Towarzystwo tez extra - żadngo napuszonego fajfusa czy zakompleksionej idiotki. Poprostu towarzystwo imprezowe! Nikt nie zgrywał kogoś kogoś kim nie jest, wszyscy buli naturalni :)! No moze tylko w pierwszych minutach było niepewnie, ale jak sie juz kazdy poznal.. OK! hmm moze cos o muzyce - git! bylo wszystko, cos ciezkiego tez! zajebiscie sie dancowalo! dobrze ze byly tez wolne i osoby z ktorymi mozna je bylo zatanczyc, bo czasem po kilkunastominutowym ciągu speeedu nogi sie normalnie uginaly:) no co jeszcze hmm o alkoholu nie pisze (CENZURED)! jedyne napomkne ze jeszcze przed polnoca bylo pare "zgonow" hehe :P a gdy wybiła wiekopomna godzina wszyscy zebrali sie przed chalupa i nastapilo cos jakby zbiorowy orgazm heheha. zaczelo sie "odpalanie szampanow" i trzeba bylo wszystkim zyczyc wszystkiego tralalala zajebistego :) pozniej znowu na parkiet, cos sie wypilo :), rozpalilo sie grila przed domem, czyli tez jakies kielbaski sie znalazly :) noormalnie gicior w wydaniu na maxa jak ktos juz nie mial chwilowo sily to sie szlo na kanape posiedziec przy kominku i pogadac, posmiac sie. Wogole to musze przyznac ze nawet nie przypuszczalem ze mam z Igorem wspolnych znajomych (nie mowie o ludziskach ze szkoly), bo pare osob sie spotkalo. No i nawet chwile pogadalem sobie z Justyną, a przyznaje sie tu ze od czasu pewnych wakacji kiedy jedna zawistna jak czas pokazal "kolezanka" powiedziala mi wtedy o niej pare niezbyt fajnych rzeczy, i tak przez ok 3 lata zylo sie w pieprzonej niewiedzy ze zero w tym prawdy. Ale jest juz ok. Musze wysunac sobie z teg taki wniosek ze zdania o ludziach nalezy wyrabiac sobie przez bezposredni kontakt. No ale nie ma co sie rozczulac!! Byłe zaje zaje zajeeeeeeeebiścieeeee!!! Wielkie pozdro i dzienx dla Igora!! Jak na impreze domową pierwsza klasa!! :) ps nie bylo zadnej dziewczyny z klasy..hehe...no i git. trzeba od nich odpoczac!! :P hehe :) 2004-01-02 20:49:03 skomentuj (9) niedługo SYYYYLWESTER!! swieta to czas....gdy rodzice są jak nietoperze :)hehe- niedowidzą, niedosłyszą, a wszystkiego się czepiają...takie to okazywanie milosci :) ale trzeba życ mysla, ze niedlugo syyyylwester. tym razem u igora. zaprosil troche wiary z klasy i spoza wiec moze byc dwojako: 1) jesli przyjda only ludziska typu "hop siup...do dna" to zabawa bedzie sie krecic wokol motta: POLAK NIE KAKTUS - PIĆ MUSI. Ale ja bym tutsj uwazał, bo jak wiemy z wódką nie wygrasz...ty ją w mordę a ona cię na ziemie :) 2) jeśli bedzie przekrojowo (licze na to),czyli wszystkich po troche to spoxik. przekrojowo---w moim tlumaczeniu-->duzooo women ale co by nie było, zawsze lepiej jak się coś dzieje! ***a wpiszcie w komentarzach o kim wiecie ze bedzi na imprezie iii koniec :)*kropka* 2003-12-22 23:24:01 skomentuj (3) Kids of forest: mój mail lukaszolawa@op.pl gg 5287356 znajomi Dawid ja pisze, on cyka fotosy....głownie zdjęcia klasy :) ....ale zdjęć z 18stek nie znajdziecie :P :P :P Mariusz mój kumpel.......takiej stronki jeszcze nie widziałeś Past: 2004 sierpień czerwiec kwiecień styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec |